Skocz do zawartości

endrju

Forumowicz
  • Zawartość

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O endrju

  • Tytuł
    Stały bywalec
  • Urodziny 28.05.1980

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Silnik
    1,6

Ostatnie wizyty

349 wyświetleń profilu
  1. Na tym pierwszym zdjęciu nie jest to odbarwienie plastiku tylko tyle co pryśnięte środkiem k2 do uszczelek i trochę poleciało na plastik. Byłem w ASO i facet nie był zaskoczony powiedział że ten fragment uszczelki w górze i z przodu drzwi co jest ta uszczelka połączona (zgrzana) jest tak jakby czymś pryśnięta fabrycznie coś jak lakier. Usunęli to jakoś i jest guma ok. Nie wiem nie znam się jest ok nie będę wnikał w szczegóły czy tak ma być czy nie. Bo to tylko było w tych miejscach co jest taka jakby gładsza guma gdzie jest fabrycznie łączona. W każdym bądź razie nigdy nie spotkałem się z takim czymś na uszczelce. Jakbym coś nie tak robił z tymi uszczelkami to by na całej długości były sparcienia czy coś w tym rodzaju. Najwyżej kiedyś jakby się coś z nimi działo wymienię uszczelki i tyle. Dzięki za zainteresowanie. Dawno nie zaglądałem na mokkaforum. Pozdrawiam
  2. Jutro podjadę na serwis. Ewidentnie schodzi cieniutka warstewka gumy pod spodem guma jest ok. Mam nadzieję, że mi to wymienią. Nie moje pierwsze auto wiem jak dbać o gumowe elementy, ale na pewno tak jak piszesz pewnie będą zwalać na mnie. Dam znać co z tego wyjdzie.
  3. Wewnętrzne są w porządku dotyczy to tylko tych na drzwiach i to tylko te miejsca co na zdjęciach, czyli na tej gładszej gumie. Arkos spotkałeś się może z taką wadą uszczelek w powiedzmy nie starym samochodzie? Czy to olać za przeproszeniem? Co by nie było to wina użytkownika.
  4. Witam Ostatnio konserwując uszczelki silikonem do uszczelek zauważyłem, że na uszczelkach drzwi w miejscach fabrycznych łączeń, gdzie guma jest bardziej gładka złuszcza się powierzchnia gumy (schodzi taka jakby skórka). Wewnętrzne uszczelki są w porządku. Czy ktoś z Was miał taki problem? Zaczyna to brzydko wyglądać i obawiam się, że guma będzie coraz bardziej się rozwarstwiać. Zastanawiam się, czy gwarancja to obejmuje?
  5. Dokładnie tak jest przy dłuższej jeździe się pojawia i w warunkach zimowych, a dodatkowo zgodziłbym się tutaj również z fsw. Jak na przykład jadę na zakupy zostawiam auto na powiedzmy godzinę i jadę dalej to jest gorzej z zaparowaniem. Tak jakby stygnące reflektory dodatkowo zaciągały wilgotne powietrze podczas stygnięcia. Czuję, że będzie ciężko to zareklamować, ale pewnie spróbuję coś powalczyć. Dodam, że szukałem podobnych problemów na innych forach i są opisane takie problemy z parowaniem reflektorów. Opisane są różne patenty z woreczkami pochłaniającymi wilgoć wkładanymi do reflektorów, ale nie próbowałem wychodząc z tego założenia, że jest gwaracja to nie będę nic kombinował. Jeszcze jedno po telefonie do aso, jak usłyszałem, że to normalne zjawisko, przeszedłem się po parkingu przed marketem i tylko w moim aucie były zaparowane reflektory w żadnym innym nie było tego niby normalnego zjawiska. Tak jak mówi Buzka23 wygląda to słabo i jest jeszcze kwestia czy po jakimś czasie nie będzie to miało wpływu na lustro reflektora i elektrykę.
  6. Jak wcześniej pisałem u mnie jest dokładnie taki sam efekt w dwóch reflektorach przednich identycznie. Również auto garażowane, a przebieg jeszcze mniejszy U mnie zjawisko występuje jak jest duża wilgotność powietrza. Jadąc na światłach dziennych zaparowanie się utrzymuje, na światłach drogowych minimalnie w narożnikach lamp jest mgiełka natomiast jak włączę długie to odparowuje całkowicie. Po jeździe na światłach dziennych jeśli się pojawi zamglenie w reflektorach to po krótkim czasie na postoju zanika. Przestałem zwracać na to uwagę chociaż to irytuje bo w drugim moim aucie prawie już pełnoletnim nigdy takie zjawisko nie występuje. Końcem marca przegląd roczny to pokażę foty lub jeśli będzie sprzyjająca pogoda to zobaczą w lampach. Jak pierwszy raz to zaobserwowałem to zadzwoniłem do serwisu to powołali się na instrukcję, że może takie zjawisko wystąpić, ale powiedzieli, że jeśli w reflektorze będą spływać krople wody to przyjechać. Na razie nie zauważyłem kropli wody w lampach tylko te wkurzające zaparowania w zależności od pogody.
  7. endrju

    Trące klocki - jedna z przyczyn

    Dobrze wiedzieć na przyszłość "z laczka"
  8. Witam dzisiaj jeżdżąc mokką zaparkowałem autko na parkingu. Po jakimś czasie chcąc jechać dalej odpalam wrzucam wsteczny, a tutaj wyświetlił się kod S136 i kontrolka "P" zaczęła szybko migać. Widząc, że coś nie tak wyłączyłem zapłon i jeszcze raz uruchomiłem autko i jest w porządku. Po przyjeździe do domu obszedłem i każdy czujnik sprawdziłem na przekręconym kluczyku przednie i włączonym wstecznym tylne i ok. Pierwszy raz takie coś mi się zdarzyło. Czy takie przypadłości czasami mogą się zdarzyć (błędny alarm), czy coś zaczyna padać przy czujnikach? Zdarzyło może się Wam coś takiego? Początkowo myślałem że może czujnik zabrudzony lub oszroniony ale to kod 134 jak już powinien się wyświetlić. Na razie pewnie zobaczę czy to się powtórzy.
  9. Jak rano przyjechałem to efekt był taki jak na złączonych zdjęciach. Po 30 minutach auto jak postoi z wyłączonymi światłami na zewnątrz lub w garażu nie ma znaczenia zamglenie schodzi całkowicie. Jeżeli jechałbym na długich to faktycznie powierzchnia tej pary zmniejsza się po kilku minutach w strumieniu długich. W tym drugim serwisie też podobnie powiedzieli, że jak pojawią się krople wody w kloszu to wtedy będzie reklamacja, na razie to nie ma podstaw. W zasadzie od zakupu to jeździłem 90% na dziennych. Mam nadzieję, że teraz jeżdżąc na drogowych samo się to jakoś unormuje. Może zamknięte jest jakieś wilgotne powietrze w środku i z czasem się to wygrzeje, a jak wada lampy to powinno ty wyjść w postaci zanieczyszczenia lub wody w kloszach. Najciekawsze jest to, że w dwóch jest identycznie. Z tego co Arkos napisałeś to rozumię, że na razie nie ma podstaw do reklamacji tylko zostaje obserwować i albo ustanie albo coś się w środku lamp pokaże. Wg serwisu taka chwilowa kondensacja pary nie ma wpływu na lustro i złącza żarówek w co nie jestem przekonany nie mówiąc, że efekt wizualny lamp psuje. Dodam, w lecie po myciu auta nigdy nie zaobserwowałem zaparowania. Auto jest na gwarancji to na razie nie będę próbował suszyć suszarką czy zakładał jakieś pochłaniacze wilgoci. Najważniejsze, że zaparowanie samo schodzi po krótkim czasie. Dziękuję Arkos za dołączenie biuletynu technicznego dobrze wiedzieć na przyszłość. Pozdrawiam
  10. Witam. Od jakiegoś czasu jak na zewnątrz zrobiło się mgliście i chłodno zaobserwowałem delikatne zaparowanie przednich reflektorów. Doczytałem się w instrukcji, że jest to niby normalne zjawisko i jeżeli zaparowanie znika to wszystko jest w porządku i nie zwracałem uwagi do czasu jak zauważyłem, że co wyjazd to lampy w narożnikach są zaparowane. Jak auto stoi w garażu czy na zewnątrz jest ok, ale wystarczy przejechać w obecnych warunkach kilka kilometrów, a w lampach na przedniej szybie od wewnątrz pojawia się mgiełka, kropel wody nie zauważyłem. To zjawisko zamiast zanikać to jest zupełnie odwrotnie im większa trasa tym zaparowanie większe. Nie obejmuję obszaru lampy w którym skierowany jest strumień światła, ale dolne narożniki lampy. Miał ktoś z Was takie akcje z lampami przednimi? Dzwoniłem do jednego serwisu to mnie zbyli informacją z instrukcji obsługi chociaż mówiłem , że u znajomego nie ma takiego problemu w takich samych warunkach. Skontaktowałem się z innym serwisem powiedzieli, że mam przyjechać na oględziny ciekawe czy zacytują instrukcje. Mam kilkunastoletnią renówkę i takiego czegoś nigdy nie zaobserwowałem, a w nowym aucie jest to bardzo irytujące. Czuję, że serwis będzie odbijał piłeczkę i do czasu jak w lampie nie będzie kropel wody to ciężko będzie o wymianę. Zdjęcia po dzisiejszej jeździe na odcinku 20 km. Po przyjeździe i ok 30 min postoju brak zaparowania.
  11. Dokładnie zgadzam się Tobą fsw. Mnie również się nie spieszy i większość tras to ok 10 km w jedną stronę, ale nie przesadzajmy 1.6 wcale nie jest zawalidrogą wg mnie jeździ ok zarówno w mieście jak i na autostradzie. Ja od początku wybrałem 1.6 benzyna i nie żałuję. Myślę, że prostota tego silnika (brak turbiny, dwumasy) i mniej delikatna skrzynia biegów w perspektywie czasu będzie na plus, a myślę kilka lat pojeździć mokką.Zależy kto ile i na jakie trasy jeździ i jakim budżetem dysponuje przy zakupie to taki wybiera. 1.6 na pewno ma swoje wady, ale 1.4 t też chyba nie jest idealną konstrukcją. A do "Muzykant" jeśli brakuje ci mocy i uważasz , że masz ubogie wyposażenie to zmień na 1.4t jak masz możliwość. Pozdrawiam zadowolony posiadacz Mokka 1.6
  12. endrju

    opony zimowe

    Mój sposób dwa średniej wielkości płaskie śrubokręty owinięte izolacją co by nie porysować felgi przy podważaniu i podważyć w raz po przeciwległych stronach. Nakładki nie podrapane i felgi też bez śladów
  13. Dodam jeszcze. Felgi oryginalne opel wzór z astry j 16" Po założeniu do mokki jestem mile zaskoczony wyglądem. Ten profil opony i ustawienie ciśnienia jako opona lekka sprawiają, że auto wydaje się miększe i fajnie pochłania nierówności na drodze. Wydaje mi się, że 16" na zimę to dobre rozwiązanie.
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.