Skocz do zawartości

Miszka74

Forumowicz
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Miszka74 w dniu 12 Kwiecień 2018

Użytkownicy przyznają Miszka74 punkty reputacji!

O Miszka74

  • Tytuł
    Forumowicz
  • Urodziny 28.01.1974

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Białystok
  • Interests
    Życie i ludzie. Poza tym informatyka, inżynieria oświetleniowa, automatyka sterowania oświetleniem.

    Po prostu "ściemniam" :)
  • Silnik
    1,4 turbo

Ostatnie wizyty

239 wyświetleń profilu
  1. Witam. Interesuje mnie odpowiedź tych z Was, którzy mają większe niż przeciętne przebiegi w swoich Mokkach i są głównie pierwszymi właścicielami tego samochodu. Mam wersję z eko-skórką. No i mi się po prostu wyciera. Zgłaszałem stan kierownicy rok i 3 miesiące po zakupie. Wymienili mi ją na gwarancji. Od wymiany jeżdżę zawsze w rękawiczkach. (ponieważ było podejrzenie, że nadmiernie pocą mi się dłonie podczas wielogodzinnego prowadzenia i dlatego tak mam). Więc teraz nawet jeśli cokolwiek się poci, to w rękawiczkach... i kierownica znowu się wyciera. To dopiero pierwsze ślady wytarcia ale już da się zauważyć. Samochód miał zmienianą kierownicę w październiku 2017 przy przebiegu 78 000 km. auto kupiłem w lipcu 2016 nowe. Na tę chwilę przebieg to 161 000 km i kierownica znowu się wyciera. W jakim stanie są Wasze kierownice?
  2. Przebieg 147220. Dziś byłem w serwisie. Objawy j/w. falowanie wolnych obrotów na LPG, szarpanie i nierówna praca silnika podczas zasilania LPG. Diagnoza: Problem ustaleniem korekty dawki paliwa LPG. Czyli... Wniosek wymieniamy listwę wtryskiwaczy LPG. Postawiłem VETO w serwisie. Bo mówię im, że tak robiliśmy poprzednio. Najpierw listwa, potem puszka rezonansowa, potem przepływomierz i sterownik silnika, potem dopiero zawór EVAP. Cóż... na razie zostają przy swoim. "Bo być może problem bardziej złożony i wszystkie czynniki są ważne i współdziałają na efekt ostateczny" Obawiam się, że będą chcieli znowu bujać się z wymianami w tej samej kolejności co poprzednio i będzie to znowu trwało 3 miesiące. W każdym razie w tych okolicznościach CIESZĘ SIĘ. Bo znowu wymienią mi te elementy i będzie to na gwarancji... Jak dla mnie, to mogą się tak bawić do końca mojego użytkowania samochodu... ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Przebieg 147336. 2018.12.08. Wymieniono listwę wtryskiwaczy LPG. Problem falowania ustąpił. Mam wrażenie, że pozostało bardzo delikatne falowanie wolnych obrotów na nie do końca rozgrzanym silniku podczas pracy na LPG ale być może to raczej autosugestia. Zawór solenoid przy parowniku był przy okazji czyszczony. Dowiedziałem się, że jedną z metod czyszczenia tego zaworu jest użycie papieru ściernego... O... chyba wytarcie powierzchni iglicy zaworu papierem ściernym może mieć istotny wpływ na tempo osadzania się kolejnych warstw osadu z LPG. Szorstki, podrapany papierem zawór będzie raczej szybciej wchłaniał brud. W każdym razie od 8 grudnia znowu liczę 2 lata gwarancji na listwę LPG.
  3. 1 grudnia przy przebiegu 147tys km wrócił z pełną mocą problem szarpania podczas pracy na LPG. Objawy wyglądają identycznie jak te z grudnia 2017-lutego 2018. Wtedy po szeeeeerokiej akcji obejmującej wymianę listwy wtryskiwaczy LPG, podmianie przepływomierza, wymianie sterownika silnika oraz ostatecznie zaworu EVAP udało się problem opanować. Obstawiam, że tym razem zaczniemy rozmowę bezpośrednio od wymiany EVAP. Jutro jestem umówiony do serwisu. Napiszę potem co i jak. Kolejna sprawa, to moment przełączania silnika na LPG w obecnie występujących warunkach pogodowych. To w ogóle nie daje jakichś racjonalnych wniosków. Wieczór, odpalam zimny silnik, ruszam na benzynie, nie zwracam uwagi na moment przełączenia się na LPG. Po wymianie parownika samochód dłuższy czas jeździł bez usterek więc lekko się znieczuliłem na niego. A tu nagle dociera do mnie, że... jest -9oC na zewnątrz, silnik się grzeje na PB. Jadę normalnie i przełączenie na LPG nastąpiło automatycznie DOPIERO w okolicach 80oC. No szok... Kilkadziesiąt minut później, kiedy silnik nie był całkiem zimny ponowny rozruch, i tym razem silnik chce się przełączyć na LPG przy około 60oC ale mu się to nie udaje. Natomiast po chwili rozgrzewania, krótkiej wizycie w sklepie i ponownym rozruchu 70oC i przełączenie 100% udane. Zaczynam wracać do nawyku rozgrzewania na PB i ręcznego przełączania na LPG... Tylko znowu przyjdzie mi robić pół objazdu miasta na benzynie zanim się silnik rozgrzeje.
  4. Panowie. U mnie po wymianie parownika wszystko ładnie, fajnie... Mam już przejechane ponad 10 tys km od wymiany. Oczywiście spodziewałem się, że uśmiech mi zniknie jak przyjdą niskie temperatury... I przyszło któregoś pięknego jesiennego ranka 6 stopni Celciusza. i samochodzik powiedział "be"... Nie przełączył się na gaz... i raz było to po nocnym staniu pod chmurką ale też i potem ze dwa razy jak już lekko ciepły był... nie nagrzany na max ale lekko ciepły tak na 35 - 45 stopni bo już wentylator dmuchał po uruchomieniu silnika (a zimny nie puszcza od razu powietrza). ale wskazowka temperatury jeszcze "leżała na kołku". W każdym razie kiedy temperatury zmniejszyły się do 2-3 stopni na plusie albo nawet i -1, -2 to problem ustąpił. Więc nadal jeżdżę na LPG ustawionym w trybie całkowicie automatycznym i czekam kiedy toto się usyfi... Zauważyłem jedynie, że przełączenie na LPG odbywa się teraz z wyraźnym szarpnięciem. Nie tak płynnie jak poprzednio.
  5. ArKos. Latem trasa Poznań-Warszawa A2'ką w cieniu za TIR'ami 5,5l/100km LPG ale nie polecam... ciężko znieść takie prędkości na autostradzie. między 82 a 92km/h i tempomat cały czas. Pilnując odległości od poprzedzającego TIR'a w granicach 1,0-1,5 sek. Wczoraj trasa Wrocław-Białystok (S8+A1+A2+S8) 6,0 LPG w podobnych warunkach tylko bez wsparcia TIR'ów i 5 km korka miałem w pewnym miejscu. Starałem się trzymać 92km/h na tempomacie. TIRY wyprzedzałem bardziej dynamicznie. Średniej zużycia dla benzyny nie prowadzę. Bo jej prawie nie używam. U mnie komputer dla benzyny pokazuje zwykle między 9 a 11 l/100km bo służy raczej tylko do odpalania Aha. Zauważyłem, że wyliczanka mi się nie składała, więc policzyłem sobie sam. Komputer w moim wypadku zaniża realne średnie zużycie LPG o blisko 0,75l/100km W każdym razie jadąc spokojnie tempem do 95-100km/h jestem w stanie zrobić w trasie 520km na jednym tankowaniu gazu. Jeżdżąc "jak Bóg przykazał" czyli z prędkościami dopuszczalnymi na S'kach i autostradach te odległości są mniejsze a przeciętnie komputer wtedy mi pokazuje ok 8,0l/100 (przy prędkościach do 120km/h) i w granicach 9,5l/100km (przy prędkościach 140). No... weźmy jeszcze pod uwagę, że zapewne komputer zaniża około 11% względem tego co faktycznie wychodzi z ręcznego liczenia zużycia. więc wychodziłoby realnie 8,9l/100km przy prędkościach do 120km/h i pewnie około 10,5l/100km przy prędkościach 140km/h Dlatego założyłem sobie na własny użytek, że jeżdżę raczej do 120km/h żeby na autostradach nie tankować co 300km . Tankowanie na autostradach LPG w cenie 2,75/l mało mi się uśmiecha. W moim wypadku ekonomia ma ogromne znaczenie, bo jeżdżę bardzo dużo. Zauważyłem, że zużycie paliwa wyraźnie rośnie z magicznym przekroczeniem 2000 - 2100 obr/min czyli wtedy, kiedy w trakcie stałej, równomiernej jazdy turbina aktywnie wspomaga silnik. Chyba to nie nowina, że silniki turbinowe lubią paliwo jak koń owies :
  6. Panowie. Jak tam Wasze Mokki z LPG? U mnie wszystko po staremu. ASO zmieniło częstotliwość wymiany filtrów gazu z 30kkm do 15kkm. Czyszczą za każdym razem solenoid jak przyjeżdżam. Przyznaję, że przestałem przyjeżdżać do nich z każdą usterką LPG. Kiedy się nie przełącza poprawnie na gaz to po prostu grzeję silnik bardziej i przełączam ręcznie. W moim wypadku skutkuje to oczywiście zwiększonym zużyciem benzyny. Ale... wychodzi mi ok 90% LPG / 10%benzyny. Idzie przeżyć. Dziś wymieniają mi parownik auto ma ponad 2 lata i 2 miesiące. 139970km przebiegu. Po przebiegu 12 tys kkm we wrześniu 2016 wymieniali mi ten parownik, bo to wtedy była ich standardowa reakcja na nie przełączanie się poprawne zapchanej instalacji LPG (ASO TOP AUTO Białystok). Więc jak teraz zaczęło się pocić na dolocie płynu chłodzącego i zakwalifikowali to do wymiany to okazało się, że jeszcze mam to na gwarancji, więc... zrzedła im ciut minka, ale słowo się rzekło. Wymieniają na gwarancji. Przy okazji będzie nowy solenoid. Więc na chwilę spokój z czyszczeniem. W każdym razie max 5000 km przejadę i znowu będzie solenoid do czyszczenia...
  7. A ja Wam powiem tak. 16.02.2018. Przebieg 105 496 Przy okazji wymiany zaworu EVAP wyczyścili mi również selenoid (nie policzę już który raz to czyszczenie było). Mechanik twierdził, że selenoid był bardzo brudny ale ja ręcznie rozgrzewałem silnik do 90oC na benzynie i wtedy przełączenie na LPG zawsze się udawało. 20.02.2018. Przebieg 106 112 Rano silnik nie przełączył się na LPG samodzielnie. dodatkowo na LPG wystąpiło falowanie wolnych obrotów, w zakresie średnich obrotów było ok. Natychmiast zgłosiłem się do serwisu. Ale wg nich wszystkie parametry pracy silnika były w normie. Od tego dnia już nie udawało się samoczynne przełączenie na LPG zimnego silnika. Cierpliwie za każdym razem rozgrzewałem silnik do 70-80oC na benzynie i dopiero przełączałem ręcznie. Za każdym razem ze 100% sukcesem. Aż przyszedł dzień w połowie marca, gdzie zrobiło się cieplej (ok +6oC) a ja zapomniałem wyłączyć "automat" od LPG. I instalacja o dziwo "zaskoczyła" z automatu. Od tamtej pory załącza normalnie... tyle tylko, że w większości przypadków temperatura otoczenia jest większa niż 6oC, Raz tylko było to 3oC ale wtedy też się udało. I teraz się zastanawiam: - czy problem może występować głównie przy temperaturach mniejszych niż +6oC o ile selenoid jest względnie czysty - w dowolnych warunkach temperaturowych gdy silnik jest zimny a selenoid jest usyfiony na maksa. - skoro od blisko pół roku nie jeżdżę na paliwie z Orlenu, wymieniam regularnie filtry LPG co 15 tys km to to co mogło się w butli odłożyć i wciąż dostawać do silnika z kolejnymi porcjami paliwa zdążyło się już rozcieńczyć, wypalić i paliwo mam względnie czyste? Stąd instalacja się nie zakleja? Obecnie mamy 4.04.2018 i przebieg 115 600. W 99% na samym LPG i silnik oraz instalacja LPG nie sprawia ŻADNYCH problemów. Czasaaaaaaami lekko wolne obroty falują po przełączeniu na LPG ale tylko zanim silnik finalnie się nagrzeje do 90oC.
  8. Czy niepopranie pracujący zawór EVAP może spowodować, że pracująca pompa paliwa będzie powodować podciśnienie w zbiorniku paliwa i tym samym zasysać powietrze z kolektora dolotowego do zbiornika przez filtr oparów paliwa? Zastanawiam się skąd na nie pracującym silniku czujnik ciśnienia w kolektorze dolotowym mógł pokazywać wartość niższą niż ciśnienie atmosferyczne. (to było punktem na którym mechanik się oparł, żeby wymieniać sterownik silnika i czujnik ciśnienia w kolektorze dolotowym.
  9. Dziękuję ArKos. Czemu na mierzenie problemów z zaworem EVAP zajęło im tyle czasu? Ty wykazałeś to jako jedną z przyczyn juz w jednym z pierwszych postów. Momentami mam wrażenie jakby moja Mokka była pierwszą, którą serwisują.
  10. Dziś następny punkt akcji "Mokka" Po wymianie sterownika silnika błędy były nadal. Jeździłem przez 3 tygodnie z szarpaniami i wszystkimi objawami o których pisałem poprzednio. Dziś się zgłosiłem na wymiany oleju, filtrów gazu bo 105kkm cyknęło. Przy okazji "padło" wolne opadanie klapki schowka. Coś się urwało i klapał jak w seicento. - wymienili olej na życzenie (bo wymieniam co 15kkm) - wymienili filtry gazu (bo nowa instrukcja serwisowa zaleca wymianę co 15 tys km - wymienili olej w skrzyni, oczywiście na wyraźne życzenie z wielkimi oczami po co to robię skoro instrukcja nie zaleca. - klapa schowka to uszkodzenie mechaniczne, wymiana wymagałaby rozbierania deski rozdzielczej, nie na gwarancji, więc skleili "po znajomości". - doszukali się informacji, że świece do LPG mają być wymieniane co 30 tys. km i mi je wymienili znowu (były wymieniane po 60 tys. km) - podmienili przepływomierz z innego auta. Bez zmian. problemy były nadal. i najważniejszy punkt programu. WYMIENILI EVAP. Skasowali błędy. Na zleceniu serwisowym widziałem informacje o błędzie P1101. Poza tym standardowe czyszczenie selenoidu, który był znowu mocno zasyfiony (od 3 miesięcy nie tankuję na ORLEN'ie). W tej chwili wszystko sprawne. Zobaczymy jak długo.
  11. Czy miałeś rozgrzany silnik, kiedy przełączenie na LPG się udało? 80/90oC? Rozgrzany silnik podczas rozruchu może już przełączyć się na LPG bez przegazowywania. Od samego "kopa". bo wtedy przy rozruchu obroty przez chwilkę są wyższe niż 1200obr/min i to po postoju na stacji (silnik rozgrzany + rozruch) może spowodować, że silnik się automatycznie przełączy poprawnie na LPG. Zdarzyło mi się ze dwa razy, że w tym momencie silnik przełączający się na LPG po prostu zgasł. Podobnie jak u Ciebie. Ponowne uruchomienie udawało się bez problemu.
  12. Szukam jakichkolwiek punktów zaczepienia. Dlatego wymyślam takie rzeczy. Nie odrzucam żadnej opcji. Błędy w pracy silnika na benzynie też się pojawiły. Po 3 dniach na półzimnym silniku ale niższej temperaturze zewnętrznej się zaczęło, dwa szarpnięcia podczas ruszania, mały kangurek i check engine wyskoczyło momentalnie. Na benzynie.
  13. Wymienili mi ten sterownik. Co ciekawe nadal twierdzą, że to nic nie zmieniło w pracy silnika. To znaczy w systemie czujnik ciśnienia w dolocie pokazuje zbyt niskie ciśnienie. Rozmawiałem osobiście z mechanikiem i twierdzi, że odczyt ciśnienia na nieuruchomionym silniku w dolocie jest niższy niż ciśnienie atmosferyczne o mniej niż 1,5 kPa, ? 150kPa? No tu nie zanotowałem sobie. Wartość jest za niska o 1,5... 150... Natomiast po skasowaniu błędów i po wymianie sterownika "check engine" nie występuje. A mi się wydaje, że nie występuje bo... 250km przejechałem na benzynie, bez próby przełączania na gaz... Już głupi jestem. Druga sprawa. Nie wiedzą dlaczego ciśnienie gazu ma być ustawione na poziomie 1,4 - 1,45 ... no nie wiedzą skąd tak ma być i koniec. Podobno fabrycznie jest ustawione 1,29 - 1,30 i niczego nie zmieniają.
  14. Arkos. Wczoraj dostałem potwierdzenie, że GM zgodził się na wymianę sterownika silnika. W trakcie rozmowy telefonicznej pytałem osobę, która do mnie dzwoniła czy ta wymiana ma sens i czy to cokolwiek pomoże. W odpowiedzi człowiek podał mi następujące argumenty: - centralka LPG pobiera dane ze sterownika benzyny do ustalenia dawek paliwa i ogólnie parametrów pracy. I o ile sterownik PB podaje błędne dane, to te błędne dane wpłyną na sposób pracy centralki LPG. Druga sprawa, na którą zwróciłem uwagę. Błędów silnik "nałapał" dopiero wtedy, kiedy przejechałem więcej km (ok 100) na LPG. Wcześniej kilkudniowa jazda (ok 200km w 90% na PB) nie dała takiego efektu. Mógłbym jeszcze popełnić w międzyczasie, zanim nastąpi wymiana sterownika pb, mały wysiłek. Tzn pojechać do serwisu, niech skasują mi błędy a ja sobie te kilka dni pojeżdżę na PB i zobaczymy, czy problemy z "check engine" się pojawią w tym czasie.
  15. W Uno mi w takich okolicznościach 2-ka wchodziła z oporem. Synchronizator skutecznie przytrzymywał, opóźniał włożenie biegu. W Punto też. Wystarczyło "wczuć się" w lewarek i był spokój. Bieg wchodził sam na synchronizatorze. W Zafirze B natomiast wchodziło super. Bez opóźnienia. No. ale tam diesel był, 2-kę wrzuca się na niższych obrotach. Teraz to Mokka zmusza do delikatności... dosłownie... zobaczę jeszcze co się zmieni po zmianie oleju na sugerowany przez Ciebie. Dodatkowo wczuwałem się dziś w tę dwójkę i ogólnie poza ledwie odczuwalnym oporem, drżeniem podczas wkładania z 1-ki nic złego tam nie czuję. Nie wchodzi po prostu tak delikatnie, sprężyście jak pozostałe biegi. Czuje się ten chrzęst synchronizatora... To nawet synchronizatory u siebie zmieniałeś. A jakie podstawy? Na gwarancji to było? Jak argumentowałeś objawy?
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.