Skocz do zawartości
vitoldo

Przegląd klimatyzaacji z roczników 2017+

Rekomendowane odpowiedzi

panowie basta po co te dyrdymały każdy w swojej branży ma racje możemy pogadać np o hydraulice siłowej  i pompach dających 600atm 25l robiłem remonty pomp i siłowników ale po co  mało mamy  problemów może by zamknąć forum i każdy powróci do normalności bez urazy użytkownik Markoni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołączona tu jest karta charakterystyki czynnika chłodniczego R1234YF. Punkt 10.2 ma brzmienie: "Stabilność chemiczna :Chemicznie stabilny w warunkach magazynowania i użytkowania". Oznacza to że czynnik nie ulega degradacji. Dlatego jeżeli układ klimatyzacji działa poprawnie to nie wymaga żadnego serwisowania. Nie dajcie się naciągać na dodatkowe wydatki w serwisie klimatyzacji.

ArKos cieszysz się na tym forum wysokim autorytetem, zresztą ja też tak uważam i nie mogę zrozumieć dlaczego forumowiczów wprowadzasz w błąd.

000000011078.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, ar2r napisał:

nie mogę zrozumieć dlaczego forumowiczów wprowadzasz w błąd.

Powoływanie się na zapisy w instrukcjach serwisowych nie jest wprowadzaniem w błąd. Jakie by nie były, to biuletyny serwisowe ustalone przez producenta, który udziela pełnej gwarancji na pojazd i stosują się do nich autoryzowane stacje obsługi.

 

59 minut temu, ar2r napisał:

jeżeli układ klimatyzacji działa poprawnie to nie wymaga żadnego serwisowania.

Ile miałeś w rękach zatartych kompresorów klimatyzacji? Klima działa lata i nagle z dnia na dzień przestaje działać. Ja miałem takich kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt. Nadal się będziesz upierał, że klima w aucie nie wymaga obsługi?

To teraz odbijam piłkę:

Pytanie pierwsze: podaj konkretnie, skąd w 6-7 letnim aucie ze sprawną i działającą klimą, z dnia na dzień zaciera się kompresor, a po rozebraniu go okazuje się, że stoi dęba i elementy wewnętrzne mają wżery z korozji? Od razu uprzedzam: czynnik i olej w układzie był i został odciągnięty maszyną w każdym z przypadków.

Pytanie drugie: po co w układzie klimatyzacji jest osuszacz, jaka jest jego rola i co on tam robi, skoro układ jest hermetyczny?

Pytanie trzecie: powiąż pytanie pierwsze z drugim i jaki masz wynik?

Czekam na konkrety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie liczyłem zatartych sprężarek ale nie pamiętam abym spotkał się ze skorodowaną sprężarką.

Niestety nie mam szklanej kuli i na odległość nie mogę zdiagnozować sprężarki. Przyczyn zatarcia może być wiele. Oczywiście zakładamy, że wcześniej nie było ingerencji w układ chłodniczym.

Osuszacz ma za zadanie osuszenie układu chłodniczego. Najmniejsze ilości wody rzędu 0,01% mogą zakłócić pracę układu chłodniczego. Układ hermetyczny kiedyś nie był hermetyczny. W czasie montaż mogła dostać się do niego jakaś wilgoć. W czasie serwisowania też może do układu dostać się wilgoć. Osuszacz ma za zadanie pilnować aby w układzie nie było wody. Po drugie osuszacz pełni też rolę filtra zanieczyszczeń mechanicznych.

Niestety nie potrafię powiązać osuszacza z zatartą sprężarką.

Nie wiem do czego zmierzasz ArKos. Czy chcesz mnie przeegzaminować z wiedzy o chłodnictwie? Ostatni raz egzaminowano mnie jak zdawałem egzamin na certyfikat f-gazowy.

Może lepiej przejdźmy do sedna sprawy tj. do przeglądu klimatyzacji. Ja dalej uważam, że  jeżeli klimatyzacja działa poprawnie to nie robimy serwisu układu chłodniczego.

Masz inne zdanie to podaj jakie czynności serwisowe należy wykonać przy układzie chłodniczym klimatyzacji. Bo chyba wymiany czynnika już nie zalecasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim nie zamierzam egzaminować nikogo z wiedzy o chłodnictwie.

Moje pytania miały charakter lekko sarkastyczny i miały na celu wskazanie, że układy chłodnicze różnią się między sobą. I nie chodzi o zasadę działania, bo ta jest podobna.

Pytanie 1 - odpowiedź: w układzie pojawia się H2O mimo jego hermetyczności. To może być to, co w biuletynie ujęto jako "naturalną degradację" czynnika. Pytanie 2: wiadomo po co, jeśli jest woda, to ma ją wychwycić aby zapobiec wewnętrznej korozji układu. Pytanie 3: skoro samoistnie pojawia się woda to należy serwisować klimę w celu uniknięcia uszkodzenia elementów roboczych wchodzących w jej skład.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

Najmniejsze ilości wody rzędu 0,01% mogą zakłócić pracę układu chłodniczego.

Ale nie spowodować korozję tłoków kompresora.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

Układ hermetyczny kiedyś nie był hermetyczny.W czasie montaż mogła dostać się do niego jakaś wilgoć.

Obaj doskonale wiemy, że przed napełnieniem układu wytwarzana jest w nim próżnia, w celu odessania całego powietrza mogącego zawierać wilgoć.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

W czasie serwisowania też może do układu dostać się wilgoć.

Jeśli elementy są demontowane to tak, ale wracamy do punktu wyżej.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

Niestety nie potrafię powiązać osuszacza z zatartą sprężarką.

To ja powiążę. Wskutek użytkowania układu samochodowego, w przeciwieństwie do układów chłodniczych stacjonarnych (takich jak w domu) układ jest poddawany obciążeniom termicznym w bardzo wysokim zakresie. Obecność katalizatora (normalna temperatura pracy 650-680*C) czy kolektora wydechowego (normalna temperatura >750*C) w bliskim sąsiedztwie kompresora klimy, powoduje wzrost jego temperatury - wielokrotnie do temperatury grubo >200*C. Na przykład... 

Z karty produktu raczej nie wynika, jak zachowuje się czynnik długotrwale i ciągle poddawany wysokiej temperaturze. Tu widzę furtkę, która jest ujęta w biuletynie serwisowym jako degradacja czynnika - być może nie nazbyt fachowo, tak jak powinno, ale jednak. Jeśli jest osuszacz, a tłoki czy cylindry kompresora mają wżery, to świadczy to o ogromnej ilości wody w układzie. Osuszacz nie daje rady, a woda może być generowana przez temperaturę, w jakiej pracuje czynnik? Oprócz podgrzewania przez silnik, czynnik sam z siebie się grzeje przy sprężaniu. Wypadkową tych zjawisk może być bardzo wysoka temperatura czynnika, która może (to moje domysły) "rozkładać" czynnik, przy czym powstaje pochodna wody.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

Ja dalej uważam, że  jeżeli klimatyzacja działa poprawnie to nie robimy serwisu układu chłodniczego.

Wracamy do wcześniejszego punktu, w którym proponowałem zakończyć polemikę: jeśli silnik działa poprawnie to nie wymieniaj oleju, płynu hamulcowego jeśli auto dobrze hamuje, chłodniczego jeśli się nie przegrzewa, nie smaruj zamków bo działają, zawiasów też bo nie skrzypią, nie wymieniaj filtrów bo wszystko działa. Świec też nie bo silnik zapala i jedzie. To są dyrdymały wymyślone przez producenta żeby robić kasę. Tak to jakoś szło.

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

podaj jakie czynności serwisowe należy wykonać przy układzie chłodniczym klimatyzacji. 

Przy każdym przeglądzie sprawdza się optycznie szczelność układu - czy nie ma wycieków. Dodatkowo diagnoskop pokazuje ciśnienie w układzie, co daje ogólny pogląd o jego sprawności i ilości czynnika.

Raz na 3 lata niezależnie od tego, jak dobrze działa klima, należy odciągnąć czynnik i olej oraz po przeprowadzeniu testu podciśnienia wprowadzić nowy.

 

Wiesz, że olej się samoistnie degraduje? Każdy? i taki w silniku i taki w skrzyni i taki w klimie?

 

7 godzin temu, ar2r napisał:

Bo chyba wymiany czynnika już nie zalecasz.

Nie czytasz uważnie co piszę. Nigdzie nie napisałem, że nie zalecam, a wręcz przeciwnie. Raz na 3 lata wymiana czynnika.

 

Instrukcja obsługi nie obejmuje wielu rzeczy - nie jest w niej ujęte, co ile km wymieniasz świece, filtry, paski, rozrząd itd bo to działka ASO a nie użytkownika. Masz jechać na przegląd i zależnie od przebiegu lub wieku samochodu, mają zostać wykonane określone czynności, w tym co jakiś czas serwis klimy.

 

Koniec, kropka. Tylko tyle i aż tyle.

 

Nie chcesz, nie wymieniaj nic, ale zmęczony jestem tłumaczeniem jak krowie na rowie jednego i tego samego. Naprawdę. Przyjąłem do wiadomości, wiem, że nie chcesz, nie lubisz, uważasz to za bzdurę, ale już starczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.08.2020 o 15:32, ArKos napisał:

w układzie pojawia się H2O mimo jego hermetyczności.

Do układu może dostać się woda tylko w czasie jej serwisowania lub jeżeli nastąpiła jakaś usterka mechaniczna np. podczas wypadku nastąpi mechaniczne uszkodzenie klimatyzacji i auto jakiś czas nie jest naprawione. Jeżeli w serwisie nie dokona się odpowiedniej próżni w układzie może pozostać wilgoć. Na zwykłym manometrze nie da się określić czy jest odpowiednia próżnia. Jeżeli pompa straci swoją wydajność nie da się zauważyć tego na manometrze i może pozostać wilgoć w układzie.

Rozwieję Twoje domysły w sprawie powstawaniu wody z czynnika. Wzór chemiczny R-134a jest taki CF3CH2F a R-1234yf C3H2F4 i w żaden sposób z tego nie powstanie woda bo nie ma tam tlenu. Problem może leżeć po stronie oleju. W klimatyzacjach stosuje się ojej poliestrowy. Ma on pewną wadę mianowicie chłonie wilgoć i jeżeli np. jest niewłaściwie przechowywany może nabrać wilgoci. A woda w oleju tworzy kwas i stąd mogły powstać wżery  w sprężarce.

W dniu 2.08.2020 o 15:32, ArKos napisał:

Wskutek użytkowania układu samochodowego, układ jest poddawany obciążeniom termicznym w bardzo wysokim zakresie. Obecność katalizatora (normalna temperatura pracy 650-680*C) czy kolektora wydechowego (normalna temperatura >750*C) w bliskim sąsiedztwie kompresora klimy, powoduje wzrost jego temperatury - wielokrotnie do temperatury grubo >200*C.

Sprężarka nie może mieć tak wysokiej temperatury. Taka temperatura spowoduje bardzo duży wzrost ciśnienia czynnika co uniemożliwi uruchomienie sprężarki może nawet doprowadzić do uszkodzenia przewodów instalacji. Temperatura sprężarki aby się uruchomiła nie może przekroczyć ok 60 stopni. Skoro sprężarka pracuje prawie cały czas to nie może mieć większej temperatury.

W dniu 2.08.2020 o 15:32, ArKos napisał:

Z karty produktu raczej nie wynika, jak zachowuje się czynnik długotrwale i ciągle poddawany wysokiej temperaturze

Ktoś kto pisał kartę charakterystyki musiał uwzględnić użytkowanie tego czynnika w klimatyzacjach samochodowych bo właściwie tylko tam on pracuje.

W dniu 2.08.2020 o 15:32, ArKos napisał:

Wiesz, że olej się samoistnie degraduje? Każdy? i taki w silniku i taki w skrzyni i taki w klimie?

Serwisuję układy chłodnicze które powstały w ubiegłym wieku i nigdy im nie wymieniałem oleju a pracują do tej pory poprawnie.

 

W dniu 2.08.2020 o 15:32, ArKos napisał:

Nie chcesz, nie wymieniaj nic

Uspokoję Cię, wykonuję wszystkie czynności przewidziane w instrukcji obsługi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, ar2r napisał:

Do układu może dostać się woda tylko w czasie jej serwisowania lub jeżeli nastąpiła jakaś usterka mechaniczna np. podczas wypadku nastąpi mechaniczne uszkodzenie klimatyzacji i auto jakiś czas nie jest naprawione. Jeżeli w serwisie nie dokona się odpowiedniej próżni w układzie może pozostać wilgoć.

Chłopie, nie mam już siły...

Pisane było, że klima BYŁA SPRAWNA i cały czas PRACOWAŁA a kompresor się zatarł z dnia na dzień... Rozumiem, że w fabryce tak dla jaj najebali wody do wewnątrz albo na odpierdziel poskładali, i ledwo przeżyło te kilka lat użytkowania... Litości.

8 godzin temu, ar2r napisał:

Temperatura sprężarki aby się uruchomiła nie może przekroczyć ok 60 stopni.

To po jeździe wyłącz silnik i dotknij kompresora, a potem zrób zdjęcie ręki i pochwal się tu na forum... Jak utrzymasz dłoń na kompresorze, który pracował kilkadziesiąt minut podczas jazdy, chociaż przez minutę, to jesteś miszcz! I tak będę Cię na forum tytułował - nawet pod nicka mogę wpisać. Ja niezliczoną ilość razy oparzyłem się o kompresor klimy przy wymianie paska osprzętu. Nie wiesz chyba do końca o czym piszesz. To, że stacjonarne urządzenia tak mogą mieć, nie oznacza, że w samochodzie musi być tak samo.
W samochodzie nie ma czegoś takiego jak czujnik temperatury kompresora czy układu klimy. Jest jedynie bezpiecznik termiczny zalany w cewce sprzęgiełka (dotyczy sprężarek sprzęgłowych) i jest on ustawiony zależnie od modelu od ok 170-200*C) a ma on za zadanie zapobiec uruchomieniu kompresora jeśli stawia zbyt duży opór (zatarcie, uszkodzenie łożysk itp). Klima bazuje na czujniku temperatury zewnętrznej (w szczególności klimatronik) i czujniku temperatury wewnętrznej (tylko klimatronik - manualne go nie mają) a układ jest załączany bodajże od +4*C wzwyż - przy niższych temperaturach kompresor się nie włączy. Czujnik niskiego ciśnienia zabezpiecza przed odpaleniem pustego układu (brak czynnika czyli cisnienia). Czujnik wysokiego ciśnienia zabezpiecza przez nadmiernym wzrostem ciśnienia (działa od ok. 20-22 bar) aby nie rozerwało elementów układu. Testy szczelności układu wykonuję azotem na ciśnieniu 30bar aby mieć pewność, że podczas pracy się nie rozszczelni, a więc na 2-krotnie wyższym ciśnieniu.

Podgrzewanie kompresora do takiej temperatury nie oznacza, że taka jest temperatura czynnika - skraplacz i wentylatory są od obniżania temperatury czynnika.
PS
Jeśli kompresor miałby się nie włączać pow. 60*C, to musiałby być w układzie chłodzenia silnika chyba ciekły azot. Normalna temperatura chłodziwa w silniku wynosi 105-110*C a kadłub silnika (blok) do którego jest przykręcony kompresor wynosi 95-100*C - sprawdzane wielokrotnie termometrem laserowym. Skoro stal przewodzi ciepło, a kompresor jest przykręcony bezpośrednio do silnika, to MUSI mieć siłą rzeczy co najmniej temperaturę zbliżoną do samego silnika. Dziękuję, dobranoc.

8 godzin temu, ar2r napisał:

Serwisuję układy chłodnicze które powstały w ubiegłym wieku i nigdy im nie wymieniałem oleju a pracują do tej pory poprawnie.

Tu masz samochód, który powstał w ubiegłym wieku: 

https://motoryzacja.interia.pl/news-15-lat-na-jednym-oleju-i-jezdzi,nId,1385834

Nie oznacza to, że tak ma być i tak należy postępować.

8 godzin temu, ar2r napisał:

Uspokoję Cię, wykonuję wszystkie czynności przewidziane w instrukcji obsługi.

A szczerze powiedziawszy furczy mi to i powiewa - to nie moje auto i nie moje zmartwienie. Irytuje mnie jedynie, że mając jakieś doświadczenie w chłodnictwie stacjonarnym, bezkrytycznie przekładasz to na grunt motoryzacyjny. Ani to nie jest mądre ani rozsądne, bo wprowadzasz ludzi w błąd. Podważasz wytyczne producenta i gwaranta. Torpedujesz kompetencje inżynierów konstruujących układy klimatyzacji. Rozumiem, że jesteś lepiej wykształcony od nich? Bo z wypowiedzi, to tak drugi od góry jesteś - kozak po prostu i nikt nie ma racji. 

Wyrażenie swojego zdania jest jak najbardziej na miejscu, bo po to jest forum, ale forsowanie na chama swojej racji, szczególnie, gdy się jej nie ma, to już jest nie tegez.

 

Dobra, mam już w dupie dyskusje z gościem, który musi mieć ostatnie słowo - poddaję się!

Pisz co chcesz, nawet że białe jest czarne, ja odpadam. Masz rację. 

Tylko nie udzielaj się już tak dynamicznie, bo naprawdę jest to dla mnie bardzo irytujące - zaniżasz poziom forum podając informacje niezgodne ze stanem faktycznym (w kwestii motoryzacji). W zasadzie to powinienem powiedzieć wprost po chłopsku, że mnie takie coś wkurwia. Z tego forum korzysta multum ludzi z innymi Oplami - bo mają te same silniki i szukają wiedzy. 

 

Proponuję zakończyć temat, bo różnie może się on skończyć. Nie wiem, ile jeszcze wytrzymam taką dziecinadę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.