Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Moje wozidełko, z którego jestem bardzo zadowolony. Jak na razie przejechała u mnie 4600km i ciągle robi coraz więcej. No i jak na razie każdy aspekt mi odpowiada (no prawie każdy).

 

Moje subiektywne odczucia:

 

PLUSY

- zużycie paliwa - okres zimowy ok. 8l, krótkie odcinki po 7-10km

- osiągi - na miasto dynamika w zupełności wystarcza

- prowadzenie - nie odczuwa się dziur z uwagi na duże koła, prowadzi się pewnie pomimo dużej wysokości

- design + wygląd - bomba po prostu

- fajne wyposażenie

 

MINUSY

- ciut przyciasny bagażnik

- bardzo szerokie słupki tylne + mała szyba = widoczność do tyłu DO BANI... gdyby nie kamera cofania i czujniki, to bardzo kiepsko by było

- szerokie przednie słupki = duże martwe pola przy skręcie

 

Suche dane:

produkcja 26.09.2014r. rok modelowy 2015

Silnik 1.4T 140kM, skrzynia manualna 6-biegowa

 

Wersja wyposażenia COSMO + pakiety:

Pakiet Dobrej Widoczności 
Pakiet Elektryczny 
Pakiet Komfortowy 
Pakiet "Parkuj i jedź 2" 
Pakiet "Asystent kierowcy" 

 

Kolor: GYO czyli Deep Espresso i do tego tapicerka wnętrza brązowa.

 

Założyłem sobie sprytne zabezpieczenie antykradzieżowe,  fartuchy przeciwbłotne, dokupiłem kółka zimowe 16", oryginalne gumowe dywaniki, matę do bagażnika... Myślę, że trochę posłuży zważywszy, że w każdej chwili mogę ją powiesić na podnośniku i posprawdzać :D

 

Poniżej foto nabytku jeszcze w salonie.

20141110_145210.jpg

20141115_104401.jpg

20141115_104500.jpg

20141115_104544.jpg

20141115_104553.jpg

20141115_110402.jpg

20141115_110957.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby BTW, a le nie do końca. Każdy ma coś swojego ulubionego. Np. z żoną mamy swoją, ulubioną kawę (nie Mocca :D ) i już jesteśmy z tego znani, że jadąc do rodziny w szybkie odwiedziny zabieramy swoją puchę z czarną.

Tak było i dzisiaj rano. Przypadek czy nie, ale jakimś psim swędem puszka się otworzyła i deko się jej wysypało.

ArKos, uwierz mi to, było to coś, czego wcześniej brakowało w środku  :wub: Połączenie aromatu kawy z kolorem blaszki. Spróbuj  :) 

Czy gdzieś się da kupić taki perfium ?  :rolleyes: Rozsypywanie kawy raczej dość upierdliwe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paczke po kawie wrzuć do schowka - jak będziesz je otwierał, to na pewno poczujesz zapach ulubionej kawy B)

Kiedyś były takie duże ziarna kawy do mielenia (czy są jeszcze teraz, to nie wiem, bo nie pijam kawy...), kilkanaście takich ziaren wsyp do schowka w drzwiach - masz je trzy, więc tam, których nie będziesz używać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna pogoda. Słońce. Umyłem i wypucowałem. Zapodałem też trochę plaka na boczki i kilka plastików. Od tego momentu jeżdżę głodny... Nie zwróciłem uwagi - to plak o zapachu wanilii taki łagodny i ciągle pełna gęba śliny na lody, a bardzo lubię waniliowe :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy plak dałeś na te plastiki na dole na zewnątrz (tak rozumiem)? I czy wybrałeś matowy czy świecący?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam świecący. Przetarłem papierowym ręcznikiem i jest taki półmat - ni to błyszczące ni matowe, lecz zdecydowanie lepiej wygląda, niż nieskalany fabryczny plastik - ginie w sporej części ta "tandeta" fabrycznego plastiku, jeśli można to tak nazwać :D

Nawet, gdyby się błyszczało i nie odpowiadał efekt końcowy, to gorąca woda, trochę detergentu (Ludwik) i gąbką zmywasz do pierwotnej postaci :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Buzka23

a powiedzcie mi, czy używacie jakiegoś środka na plastiki zewnętrzne? np. po umyciu, czy można stosować taki PLAK do części zewnętrznych? czy trzeba kupić specjalny środek? Wiem ze są specjalne środki do czyszczenia plastiku na zewnątrz, ale sam ostatnio zastosowałem sciereczki nasączone do tych plastików. 

 

P.S. Kolor auta masz bardzo fajnie dobrany na zewnątrz i w środku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zewnętrzne plastiki robię plakiem i wycieram do sucha ściereczką (najczęściej pielucha lub flanela). Są specjalne środki do nabłyszczania zewnętrznych plastików ale uważam, że porównanie ceny z efektem końcowym wypada blado w porównaniu ze zwykłym plakiem. Temu walę plaka :P

 

 

 

 

P.S. Kolor auta masz bardzo fajnie dobrany na zewnątrz i w środku. 

Dzięki. Pisałem już o tym w innym temacie - decyzja zapadła w związku z perspektywą ewentualnej odsprzedaży :D Podoba mi się pomarańczowa - bardzo bardzo, i chciałbym taką mieć. Ale bym w takim kolorze nie kupił :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładny kolor szczegolnie w sloncu:-) ArKos Ty pracujesz w serwisie tak? W ktorym dziale mozna Ciebie podpytac o silnik w merivie 1.4T+lpg 120km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądnęłam sesję w plenerze i zaczerwieniałam się cała ...ze wstydu: a ja taka nieumyta  :(

Pokazałam Twoje fotki temu dziadowi fsw, i obiecał mi, że jutro zamiast Białego Jelenia w drogerii kupi parę, porządnych kosmetyków  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie kupuję żadnych specjałów :D

Może napiszę, co od lat używam do pielęgnacji swoich aut:

- uszczelki drzwi - wacik kosmetyczny + oliwka dla niemowląt BAMBINO - nie przymarzają w zimie jeśli regularnie są powlekane, nie pękają ze starości i od słońca

- lakier - mycie woda + niewielki dodatek LUDWIKa do mycia naczyń. Zlać czystą wodą, miękka gąbka i mycie, a potem obfite spłukanie. Zwykła pielucha tetrowa wilgotna (max wykręcona) i po umyciu na półsucho. Nie ma zacieków i smug.

- szyby - kradnę żonie MrMUSCLE + pielucha - tak jak okna w domu

- plastiki czarne + opony - PLAK i potem pielucha lub flanela na sucho

- plastiki wnętrza - PLAK i potem pielucha lub flanela na sucho

- skórka na siedzeniach - oliwka BAMBINO i po ok. 30 minutach pielucha lub flanela na sucho. Skóra musi nasiąknąć bo dzięki temu zmięknie - w Calibrze mam skórę mającą 18 lat i jest w świetnej kondycji.

- co 2-3 miesiące używam wosku w puszce TURTLE WAX produkowanego przez Shella. Łatwiej uchronić lakier przed wyżarciem przez ptasie odchody i sól w zimie.

Jeśli jest straszna ciapa na drodze to do płynu do spryskiwaczy dodaję ok. 100ml LUDWIKa na pełny zbiorniczek czyli 4.5 litra (mam spryskiwacze reflektorów). Pomaga to o tyle, że wycieraczki przy częstym spryskiwaniu "nie pierdzą" jadąc po szybie i jest ona lepiej i szybciej umyta.

 

PS

Biały jeleń nie jest głupi przy praniu tapicerki - nie zostawia plam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, no,... to widzę, że żona właściciela konta (auto jest wspólne - tak zakładam B)) wypowiedziała się na forum!

Ciekawe jak fsw zareaguje na tego "dziada" :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ArKos Twoja Monia robi wrażenie zajefajnie wygląda  !!!! :)   W domu mam trzy auta i używam do ich pielęgnacji kosmetyków TurleWax . NA karoserię jest bardzo dobry wosk z polimerem tej firmy " PLUS PTFE" długo zabezpiecza lakier (około 3-4 miesiące ) lepiej zmywa się muchy i zanieczyszczenia ,  na uszczelki silikon w płynie lub gliceryna - resztę plakuję . ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sadzicie aby w dziale "Nadwozie" zalozyc temat "Pielegnacja i mycie nadwozia"? Patrzac po waszych zdieciach porysowane macie lakiery-akurat u Arka widac w brazie doskonale ,ostatnio troche poczytalem na temat autodetalingu i moze warto wymienic sie wiedza,doswiadczeniem w swoim gronie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, straszysz... gdzie mam porysowane? Myłem w zeszłym tygodniu i nic nie zauważyłem. Ba! Woskowałem nawet i jechane było każdy centymetr lakieru  :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jackofowi chodzi pewnie o to, że masz takie delikatne "ryski" na lakierze, które są widoczne jedynie z bliska i pod pewnym kątem.

A biorą się stąd, że np. przed właściwym myciem niedokładnie został rozpuszczony i zmyty osad, od mycia gąbką czy nawet od wycierania nieodpowiednią ścierką po myciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ryski biorą się z samego mycia - fizycznie trzesz gąbką o lakier i niestety to standard. Nie da się umyć i nie porysować - po czasie zawsze takie ryski powstają. Normalnie patrząc ich nie widać - trzeba idealnie pod pewnym kątem padania światła staną, a wtedy się je zobaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arku o te mikroryski mi chodzilo.Da sie umyc,bez ich powstawania. 8 miesiecy- 15 razy bez dotyk,1 mycie reczne na 2 wiadra, kosmetyki z netu-350zl,myjka z castoramy 450zl. Chemii starczy mi na 3 lata. Lakiery wodne sa tak miekkie,ze od patrzenia sie rysuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.