Skocz do zawartości
fsw

Wymiana oleju silnikowego

Rekomendowane odpowiedzi

Temat przypomniał mi się po przeczytaniu posta Kolegi Jarka w "MOKKA By ..." gdzie wspomniał o m.in. wymianie oleju po 2044 km.

Do czego zmierzam. Otóż przy kupnie samochodu wspomniałem przedstawicielowi dealera, że niedługo się zobaczymy w ramach wymiany oleju po przebiegu 1500 - 2000 km. Niestety poinformował mnie, że wymiany po takim przebiegu nie dokonują, natomiast zobaczymy się dopiero przy przeglądzie rocznym (lub 30k km). Trochę mnie to zdziwiło.

Stąd też moje pytanie: Czy wymiana oleju w autku Jarka wynika z opcji wykupu przedłużonej gwarancji? Do tej pory byłem nauczony, że w każdym samochodzie jaki miałem, zawsze wymieniano olej po przekroczeniu 1,5k km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze możesz wymienić olej na własne żądanie - dealer nie odmówi.

W mojej aso proponowali mi wymianę po 5 tyś, a później zgodnie z przeglądami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam wykupionej gwarancji,jest to moje trzecie nowe auto i za każdym razem tak robię. Doradcy nie słucham, mają wymienić i tyle, nie dyskutuje z nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie wymiany oleju - czy musi być wykonywana w autoryzowanej stacji obsługi? Chcę wykonać dodatkową wymianę oleju po przebiegu 1,5tyś km. W warsztacie, w którym zawsze wymieniałem olej we wszystkich moich samochodach mogę to zrobić prawie za połowę ceny "autoryzowanej". Oczywiście olej Dexos 2 jak podaje instrukcja obsługi. Raczej wiadomo, że filtr nie będzie oryginalny oplowski. Jak to się ma do gwarancji? Czy może zostać cofnięta z powodu zastosowania filtra bez oznaczenia GM?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymiana oleju w ASO to 199zł - materiały i robocizna. I masz wpis do książeczki serwisowej auta. Ja wymieniałem po 1500km.

Nie mają prawa odmówić wykonania usługi wymiany oleju na Twoje żądanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki :)

BTW - od wczoraj bez prądu :angry: , na szczęście co parę godzin uruchamiam agregat dla podtrzymania domowych funkcji życiowych  ;) i wglądu na forum :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, aż tak wiało w lubuskim? Widziałem relacje z wielkopolski i dolnego śląska, ale o lubuskim nie gadali.

U nas też dmucha fest, ale szkód żadnych jak do tej pory - przynajmniej nie słyszałem. Współczuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może zapytam trochę głupio, ale dlaczego wymieniacie olej po 1,5 k, przyznam, że nie słyszałem o takich zaleceniach Opla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo takich zaleceń nie ma względem nowych silników. 

Ja wyznaję starą szkołę - wszystko co świeżo zmontowane musi się dotrzeć, a dotarcie = opiłki.

Poza tym: GM zaleca docieranie silnika krótkiego, czyli jeśli w aucie wymieniasz silnik bez osprzętu (tzw. słupek) to zalecana jest wymiana oleju po 1500-2000km. Dlaczego?

 

Uważam, że za 199zł nie umrę z głodu, a jeśli auto ma mi służyć lata, to dołożę wszelkich starań, aby miało jak najlżejsze życie i jak najlepsze warunki. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawniej np. Kiedy kupowałem Astre1 wymiana oleju była obowiązkowa po 1tys km przebiegu. Czy od tego czasu aż tak się zmieniło, że nie docierają się materiały? Raczej wątpię, więc wymieniam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie. To jest tak, że na dzień dzisiejszy silnik jest wstępnie dotarty na hamowni w fabryce. Proces trwa... 40 minut... Kiedyś po prostu składali i pakowali do auta, a użytkownik docierał. Dziś dzięki wstępnemu docieraniu jest mniejsza liczba reklamacji, bo w końcu są ludzie kierowcy i ludzie mający prawo jazdy - trafi się jełop co piłuje silnik na każdym biegu, a dla całkowicie świeżego silnika to niezła sieczka.

Niemniej jednak ten olej, który zalewają przed hamownią, otrzymuje użytkownik w aucie.

Uważam, że powinno się go wymienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obserwujac kolor oleju na bagnecie to z czysciutkiego w momencie zakupu teraz jest juz brudnawy dobijam do 5000tys- a nie wymienialem bo nie mialem czasu podjechac:-) Z aso swojego czasu dostalem jakies pismo ze proponuja wymiane za 179zl dla swojaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprzednio miałem puga, w nim też zalecana wymiana co 30k km. Ja hołdowałem zasadzie: świeży olej i serwisowanie co 15k -16k. Jednak skończyła się 3-letnia gwarancja, a wszystko w nim zaczęło padać, tylne zawieszenie, sprzęgło, wentylator i jeszcze parę pomniejszych rzeczy, ale jak zaczęła terkotać pompa ABS-u nie wytrzymałem i bez żalu puściłem go w świat. Motór tylko jakoś się trzymał.

 

Dlatego powróciłem do marki którą miałem przed pugiem i która mnie nigdy nie zawiodła  :) Oby było tak dalej  :)

I nie mam zamiaru się trzymać zaleceń GM, wymiana w przyszłym tygodniu po ponad 2k km, dalej tradycyjnie co 15k.

 

BTW oj wiało, na szczęście bez szkód, nie licząc drobnych u sąsiadów. Idzie przeżyć, kwestia mentalnego przestawienia się i wmówienia sobie, że brak prądu, a za tym nieczynna lokalna stacja ujęcia wody, to nic takiego :D . Po doświadczeniach z 2008 roku (4 dni epoki króla Ćwieczka)  podstawa to UPS + agregat + dostosowanie instalacji domowej do korzystania z tych dwóch urządzeń oraz rotacyjnie w piwnicy niewielki zapas wody pitnej. Ablucja w dni słotne za pomocą deszczówki, latem w pobliskim jeziorze. Oczywiście są jeszcze inne alternatywne urządzenia na wyposażeniu niezależne od energii elektrycznej ułatwiające przetrwanie. Ostatecznie można wsiąść w MOKKĘ i wyjechać, gdzie spokojniej  :D

Sytuacja taka ma też wielką zaletę: wieczorem można wspólnie milej spędzić czas, nie glapiąc się w tiwi  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również pierwszą wymianę, na życzenie, zleciłem po 3,5 tys. km. Teraz zbliża mi się roczny serwis i na liczniku dobijam do 13 tys.km. Wymiana oleju z filtrem w ASO kosztowała mnie 199 zł, wykonali "na poczekaniu" po wcześniejszym umówieniu wizyty.  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio miałem trochę wolnego czasu i postanowiłem samodzielnie dokonać wymiany olej i  filtra olejowego. Z racji, że sam nie mogłem znaleźć prostej i zrozumiałej dla mnie instrukcji postanowiłem stworzyć swój mały poradnik. Dodam, ze jestem amatorem, nigdy wcześniej tego nie robiłem.

 

1. W pierwszej kolejności należy rozgrzać silnik, tak aby wskazówka silmnika tylko ruszyła się z miejsca- rozrzedzi to olej.

2. Otwieramy maskę silnika i odkręcamy korek wlewu oleju oraz wyciągamy bagnet. Oba elementy wycieramy i odkładamy w suche miejsce. Jeżeli korzystamy z podnośnika, podnosimy auto, gdy dysponujemy kanałem, po prostu wchodzimy pod samochód.

3. Podstawiamy pojemnik na zużyty olej tak, aby nad nim znajdowała się zarówno śruba spustowa, ulokowana w najniższym punkcie miski olejowej, znajdującej się bezpośrednio pod silnikiem oraz filtr oleju.

4.Kluczem odkręcamy śrubę, a do filtra potrzebny będzie specjalny klucz z gumowym paskiem, którym „łapiemy” puszkę i wykręcamy ją.

5. Następnie czekamy, aż wycieknie cały olej

6. Przed wymianą można uruchomić na chwilę silnik, co nieco rozgrzeje i rozrzedzi olej, ale odpalenie silnika w czasie wymiany jest kategorycznie zabronione.

7.Gdy cały olej wycieknie, wszystkie elementy ubrudzone olejem wycieramy szmatką i zakręcamy śrubę spustową w misce.

8. Gumową uszczelkę w nowym filtrze smarujemy niewielką ilością oleju.

9. Wlewamy nowy olej i sprawdzamy jego poziom . Musimy pamiętać o tym, że nie wolno nam nalać za dużo - jazda z za dużą ilością oleju może skończyć się uszkodzeniem silnika. 

Jeżeli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, skoro rady, to proszę. Oczywiście zakładam że chodzi o Mokkę (nieważne czy 1,6 czy 1,4 turbo).

 

Odniosę się do wcześniejszej wypowiedzi i zrobię małe korekty z uzasadnieniem.

 

1. W pierwszej kolejności należy rozgrzać silnik, tak aby wskazówka silnika tylko ruszyła się z miejsca- rozrzedzi to olej.

 

Błąd. Silnik powinien być gorący, czyli mieć temperaturę roboczą. Olej powinien mieć ponad 100*C (normalna temperatura oleju podczas pracy wynosi 120-130*C). Obserwując zachowanie oleju widać, że temperatura rzędu 60-70*C praktycznie wcale nie powoduje, że olej rzednie. Jest naprawdę gęsty i aby spłynął w maksymalnej ilości MUSI być rzadki, czyli GORĄCY a nie ciepły.

 

2. Otwieramy maskę silnika i odkręcamy korek wlewu oleju oraz wyciągamy bagnet. Oba elementy wycieramy i odkładamy w suche miejsce. Jeżeli korzystamy z podnośnika, podnosimy auto, gdy dysponujemy kanałem, po prostu wchodzimy pod samochód.

 

3. Podstawiamy pojemnik na zużyty olej tak, aby nad nim znajdowała się zarówno śruba spustowa, ulokowana w najniższym punkcie miski olejowej, znajdującej się bezpośrednio pod silnikiem oraz filtr oleju.

 

4.Kluczem odkręcamy śrubę, a do filtra potrzebny będzie specjalny klucz z gumowym paskiem, którym „łapiemy” puszkę i wykręcamy ją.

 

Korek spustowy misy olejowej odkręcamy trzpieniowym torxem rozmiar 45, a nie kluczem. Filtr oleju - jest to wkład, a obudowę odkręcamy kluczem oczkowym lub nasadowym 24. Dobrze jest NAJPIERW odkręcić obudowę filtra, a dopiero potem spuszczać olej z misy. Dlaczego? Bo w obudowie filtra zmieści się 300-350 ml oleju, który po rozszczelnieniu obudowy ładnie spłynie do misy olejowej, a potem z niej wyleci z resztą tam się znajdującą.

 

5. Następnie czekamy, aż wycieknie cały olej

 

6. Przed wymianą można uruchomić na chwilę silnik, co nieco rozgrzeje i rozrzedzi olej, ale odpalenie silnika w czasie wymiany jest kategorycznie zabronione.

 

Było w punkcie 1.

 

7.Gdy cały olej wycieknie, wszystkie elementy ubrudzone olejem wycieramy szmatką i zakręcamy śrubę spustową w misce.

 

Każdorazowo należy wymienić oring korka spustowego oleju. Kosztuje 50 groszy.

 

8. Gumową uszczelkę w nowym filtrze smarujemy niewielką ilością oleju.

 

Sprecyzowane: nie uszczelkę filtra, tylko nowy oring puszki obudowy filtra.

 

9. Wlewamy nowy olej i sprawdzamy jego poziom . Musimy pamiętać o tym, że nie wolno nam nalać za dużo - jazda z za dużą ilością oleju może skończyć się uszkodzeniem silnika. 

 

Po wstępnym sprawdzeniu poziomu oleju tuż po wlaniu, należy bezwzględnie uruchomić silnik i pozwolić mu kilka sekund popracować. Ma to na celu napełnienie całego układu smarowania, w tym PUSTEJ puszki filtra oleju. Po wyłączeniu silnika należy odczekać kilka minut i sprawdzić poziom. Uzupełnić do wysokości 1 kreski pod maksimum, ponieważ to, co jeszcze nie spłynęło z góry silnika (głowica, wałki itp) ma mniej więcej 100-150 ml i wtedy będzie akurat na maksimum.

 

Oba silniki benzynowe, zarówno 1,6 jak i 1,4 turbo są BARDZO wrażliwe na stan oleju. W 1,6 przy zaniżonym poziomie oleju dość szybko dostają po grzbiecie elektrozawory i koła zmiennych faz rozrządu. W 1,4 turbo dostaje łańcuch i napinacz.

 

Należy pamiętać, że zbyt niski poziom oleju = szybsza jego degradacja, wyższa temperatura podczas pracy oraz szybsze jego zużycie.

 

Myślę że szczegóły i szczególiki zostały wyjaśnione. Dla założyciela tematu brawa za samodzielną inicjatywę i podejście do tematu w sposób rozsądny, czyli nie na pałę, a najpierw poczytać. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra wszystko fajnie, ArKos dopisał naprawdę dobre uwagi, ale nikt nie napisał jaki ma być poziom oleju? Wiem było na forum ale w tamtym wątku nie doszło w końcu do konsensusu jak mierzyć poziom? Czy tak jak mówi instrukcja? - bardzo niewyraźnie tłumacząc (kolega na z forum świetnie to rozszyfrował) czy tak jak mechanicy serwisu, którzy na uwagi kolegi, który to rozszyfrował (że do ogranicznika) - bagnet do końca i ponad max?

Proszę fachowców (najbardziej piję do ArKosa) o ostateczne rozwiązanie tej kwestii: mierzymy do ogranicznika czy bagnet wbijamy do końca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wbijam bagnet do końca. Wszyscy mechanicy w ASO tak robili i robią.

Pamiętam, jak Darek bodajże pisał o sprawdzaniu oleju zgodnie z instrukcją, jednak chciałbym zaakcentować, że to coś to bardzo mierne tłumaczenie z angielskiego. Wczytajcie się dokłądnie, a znajdziecie tyle bezsensownych i przeczących sobie zdań, że bania mała.

Dla mnie bagnet ma być w normalnej pozycji czyli wetknięty do końca i wtedy sprawdzam stan oleju.

Oplowskie silniki nie są jakimiś odmieńcami a w każdym silniku bagnet ma być włożony do końca. Czemu więc w tym wypadku miałoby być inaczej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adam 1

Dexos 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.