Skocz do zawartości
fsw

Mokka "bobo" Active wrażenia

Rekomendowane odpowiedzi

W zasadzie to niewiele mam do napisania, jednak podjąłem się ruszyć ten temat i nie ukrywam, że z mieszanymi uczuciami. No bo jakie można mieć pozytywne wrażenia z samochodu, w którym nic nie skrzypi, nic nie piszczy, nie ociera, nie wycieka, nie dymi, nie dławi, nie poci, nie kaszla, nie szarpie, nie klekocze, nie dzwoni, nie pierdzi, dosłownie kur...a NIC !!!   :wacko:

 

W czasie jazdy na kokpicie ciemno jak u Murzyna w de, żadna czerwona kontrolka się nie chce zapalić, masakra, tylko te biało-liliowe podświetlenie zegarów. Myślałem że żarówki popalone, ale gdzie tam, bo przed odpaleniem się jarają. Nawet ostatnio złapałem się na tym, że zacząłem w czasie jazdy wyłączać radio, choć nie lubię ciszy w samochodzie, z myślą, że może coś  nie teges, że coś wyłapię, a tu NIC  :( , cisza, no oczywiście poza  miarowym warkotem motóra. No tego się nie da wyeliminować, burczy - znaczy jedzie.

 

Jednak w tym tunelu beznadziei pali się malutkie światełko które napawa mnie radością :rolleyes: . Otóż do mojej chaty prowadzi co prawda droga równiutka jak stół, beż żadnych tam takich, ale na szczęście nie jest jedyną  ;) Są też takie, na których spod łat i dziur nie widać skrawka oryginały. Wtedy jest radość z jazdy  :D Rzuca w środku na boki tak elegancko, że gdybym w młodości nie trenował zapasów i nie nabył w karku odpowiednich mnieńśni, to dawno łeb by odleciał, a tak ledwo bo ledwo, ale jakoś się jeszcze trzyma.

Nie piszę tego z ironią, lubię samochody z twardawym zawieszeniem, daje mi to większe bezpieczeństwo w czasie jazdy.

 

Podsumowując wrażenia jakie daje "bobo" i porównując go z problemami jakie występują w autkach niektórych kolegów z forum, pozostaje mi się tylko cieszyć, oczywiście nie z tego, że mają takie, ale z tego, że nie występują w moim  :) czego i Wam życzę.

Oby było tak zawsze.

 

I jeszcze zapomniałbym o jednym: żeby umyć dach z rąsi, to muszę sobie sprawić takie buty jak Gene Simmons z Kiss'ów, choć konusem nie jestem.

 

Aha, i tak jak mówili w salonie "Będziesz Pan zadowolooony" , okazały się słowami proroczymi, baaardzo  :) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co napisałem powyżej, ponad 2 miesiące temu, pomału zaczyna się dezaktualizować.

Z nudów zaczynam węszyć po autku, i nie powiem że załamka, ale zaczyna się rodzić we mnie coś na podobieństwo rozczarowania  :(

A dotyczy skrzyni biegów. Mam pewne podejrzenia, ale do tematu wrócę po ich weryfikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj przegląd w/po 2 roku/latach. Rutynowo, bezproblemowo, nic dodać nic ująć.

Czytając na forum o niskiej trwałości układu wydechowego w samochodach niektórych kolegów, pozwoliłem sobie w ASO na dość dokładne wizualne spenetrowanie "bobo" od spodu zwracając uwagę nie tylko na ten układ - nic się specjalnie nie zmieniło przez te dwa lata.

 

Edyt CD

 

Jeszcze dodam:

 

Przebieg 12500 i mogę powiedzieć , że auto dopiero teraz weszło na swoje "tory". Chociaż mój nie jest demonem prędkości, to wyczuwam poprawę dynamiki od czasu zakupu.

 

Ponieważ głównym, a w zasadzie jedynym kryterium jakie zawsze stawiałem i stawiam samochodom, to sprawność techniczna zasadniczych zespołów i układów, inne gadżety dla mnie to zbędne bzdety, po wymianie sprzęgła a' la "kołatki" jestem happy z "bobo"   :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pierwsze osłupienie na początku wycieczki do lasu. Kilkadziesiąt sekund po uruchomieniu padł wyświetlacz CD 400. Radio nadawało jednak nie reagowało na żadne "polecenia" wydawane przełącznikami i potencjometrami na kierownicy jak i te na kokpicie. Wyłączenie stacyjką i ponowne włączenie nic nie zmieniło jak i naparzanie z piąchy po plastikach.

W-urwiony poszedłem na 1,5 h w las po pół koszyka podgrzybków i garść kurek.

Zaplanowałem jeszcze próbę odłączenia aku po powrocie, ale się obeszło, bo  padaczka w kolorze Deep Espresso załapała, co zaowocowało poprawą nastroju i jest na razie OK ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam... i widzę, że grzybki lubisz...  :ph34r: 

a z wyświetlaczem może takie "spięcie" tylko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu miałem podobne zdarzenie z tym że z nawigacją, w momencie pojawienia się komunikatu "Przeliczam trase"

wyświetlacz się zwiesił, nic nie działało, jedynie radio grało w tle, żadne przyciski nie reagowały.

Jak w Twoim przypadku włączenie/wyłączenie zapłonu nic nie dawało dopiero odpalenie po 30 minutach przywróciło wszystko do stanu poprzedniego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na razie wszystko OK, bez powtórki ... może lasu nie lubi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba od pogody, 2 x U - Upały naprzemiennie z Ulewami ;)

 

W zeszłym tygodniu, żeby było ciekawiej, po zatankowaniu kompiuter wyliczył, że mogę zrobić 830! km, wcześniej pokazywał nie więcej niż 740 ... chyba? chyba że się kapnął, że w garażu pod regałem stoi dziesiątka z paliwem do agregatu, to sobie też doliczył. No no, mądre autko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.