Skocz do zawartości

Naprawa wyczepiającej/spadającej linki zmiany biegów BEZ wymiany/demontażu linkek


Viszna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

No i stało się i w moim aucie które ma niecałe 3 lata i 85tyś. km przebiegu w lince zmiany biegów odpowiadającej za ruch dźwigni lewarka przód-tył tak bardzo się zużyła końcówka mocowania przy skrzyni, że zaczęła się wyczepiać -oczywiście w najmniej oczekiwanych momentach -przeważnie środek skrzyżowania, gdy wbijałem 1-szy bieg.

Pierwsze zdarzenie uznałem za przypadek (ot może się zdarzyć tym bardziej, że zatrzask jest plastikowy, może za mocno pchnąłem dźwignię -pomyślałem sobie), ale następnego dnia centrum Gdańska skrzyżowanie i znowu to samo -czyli to jednak nie przypadek.

01.thumb.jpg.04f3fa0b35e3355c752fa88791cb39b7.jpg 

 

Telefon do ASO i mam komplet informacji:

- koszt linek: 980zł (linki są w komplecie 2szt. jako jeden element który się wymienia w aucie)

- koszt robocizny: ~280zł

- możliwość wykonania usługi: za 4 dni -czyli spoko, biorąc pod wzgląd że po drodze weekend a ja dzwoniłem w środę późnym popołudniem

 

Stety/niestety moja Mokka jest pojazdem "służbowym" i służy mi do dojazdów do klientów (w sobotę muszę wykonać trasę), więc poszperałem w internecie, później w garażu i stwierdziłem, że spróbuje jakoś coś ogarnąć zanim pojadę na wymianę linek -poza tym nawet dojazd do ASO w moim przypadku to >40km a strach jeździć autem gdy co chwila traci się biegi.

 

W garażu znalazłem stary komplet linek od jakiegoś Opla nie pamiętam albo Astra albo Zafira w każdym razie linki na jednych końcach mają b. podobne mocowania, które były w bdb stanie -po zaczepieniu na zatrzasku w mojej skrzyni, aby ją wypiąć trzeba było podważyć śrubokrętem -czyli zatrzask OK, a powodem ich wymiany było to że jedna z nich się zatarła.
Z linek "pozyskałem" zatrzaski (na wszelki wypadek od razu wyjąłem 2szt. jak by coś poszło nie tak ? )

02.thumb.jpg.bfedce136859b576203246c373d80b0f.jpg

 

Krok następny: jeden z zatrzasków ładnie zeszlifowałem, i z kawałka aluminiowej blaszki o gr. 3mm wykonałem podkładkę w której środkowy otwór jest mniejszy niż średnica plastikowego trzpienia zatrzasku linki.

Otwór w blaszce był o tyle mniejszy, że aby ją nałożyć na trzpień trzeba było użyć b. dużej siły. W innym przypadku trzeba by wszystko kleić, aby się nie rozłączyło.

03.thumb.jpg.8da001ea43d88607a24c52b9ad0cf924.jpg

 

Krok kolejny to wydłubanie oryginalnego zatrzasku z linki w samochodzie -użyłem brzeszczotu, aby naciąć delikatnie brzegi zatrzasku, a następnie je odłamałem płaskim śrubokrętem i usunąłem środek zatrzasku z linki.

Na początku walczyłem nie demontując w ogóle osprzętu w aucie i to był błąd (ręce poobcierane i totalny wkur..) później odkręciłem gruby wąż gumowy (dolot powietrza), zdemontowałem akumulator, odkręciłem plastikową podstawę akumulatora oraz wysunąłem jakiś moduł elektroniczny z podstawy akumulatora -zajęło to 5min. a dało mi piękny dostęp do linki.

 

Krok następny to włożenie pozyskanego zatrzasku do linki.

04.thumb.jpg.2036476fff7889fe83f42bb76c9f1163.jpg

 

No i tu zaczęła się walka... w celu naciśnięcia dorobionej podkładki na trzpień zatrzasku -udało mi się to osiągnąć korzystając z małego imadełka ?

05.jpg.91e4bd377430c03dd0255119c5e5a056.jpg

 

06.thumb.jpg.249649c94ea7fb9b1d30bd594d6854d0.jpg

 

No i efekt końcowy

07.thumb.jpg.edfb261a7462267175f3f845a364fc76.jpg

 

Po zamocowaniu zatrzasku w lince zaczepiłem linkę do skrzyni biegów i wszystko elegancko się trzyma i działa.
W celach przetestowania zmieniałem biegi używając dość znacznej siły (mocno szarpiąc lewarek przód-tył) i nie nastąpiło wypięcie linki -więc chyba będzie dobrze.

 

Widoczne na zdjęciu opiłki to plastik po usuwaniu starego zatrzasku, został później wydmuchany, ale już nie chciało mi się robić zdjęć bo było późno.

 

Podsumowanie

Czas wykonania całości 3 godz. (ale gdybym od razu zdemontował osprzęt i miał lepsze dojście to zaoszczędziłbym pewnie z 30 min. i dużo mniej wkur...)

Koszt: 0zł

Trudność: zależy jakie Kto ma zdolności manualne -początkującym nie polecam ze względu na b. ciężki dostęp do linki.

 

P.S.

Zobaczymy ile wytrzyma ta "prowizorka", ale znając życie pewnie szybciej skończy się zaczep 2-giej linki -bo jak wiadomo "prowizorki najdłużej działają" i jeżeli do poniedziałku wszystko będzie działać OK to odwołuję wizytę w ASO i wymianę linek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

vitoldo zgadza się, ale nawet jak co to koszt zakupu NOWEGO kompletu linek od Astry H to ~130zł i możesz z nich pozyskać 2szt. zatrzasków -nie wiem co jest takiego w linkach od Mokki, że kosztują prawie 1k zł -nie rozbierałem możne faktycznie są pokryte złotem lub platyną ?

 

Dodatkowa informacja.

Od naprawy przejechałem już kilkaset km i wszystko działa idealnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące temu...
  • 9 miesięcy temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 3 miesiące temu...

Ja naprawiałem znajomym zastosowałem podkładkę, przewierciłem otwory na wylot żeby skręcić narętkami od dołu. W podkładce zrobiłem wcięcie żeby nasunąć na trzpień i otwory na śrubki. Miałem skręcić na 3 śruby ale jest na 2 i też ok. W środku plastiku jest guma więc tak łatwo śrubki nie wchodzą, szczególnie po lewej stronie bo jest w mało dostępnym miejscu.

Rysunek tutaj:

https://files.fm/u/akyy5gxrr

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...

Witam.

Właśnie mnie się po raz drugi wykończyła ta niebieska końcówka....i od paru dni jeżdżę na wciśniętym kawałku materiału i złapana jest końcówka trytytkami. 

Jutro mam mieć używana linkę ale chyba będę jakoś przerabiać jak wyżej zrobił Viszna. Bo one się będę ciągle wyrabiać w środku. 

Dzięki za pomysł. 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 7 miesięcy temu...

Szybka naprawa bez kosztów. Na wyczepiającą się kulkę nałożyć 10 mm średnicy odpowiedni długi kawałek koszulki termokurczliwej, tak aby nie wystawała poza kulkę na końcu, podgrzać koszulkę zapalniczką aby się obkurczyła. W ten sposób powiększyliśmy średnicę/objętość kulki. Założyć "wyrobioną" końcówkę linki na "napawaną" koszulką termokurczliwą kulkę i problem z głowy. Ja dodatkowo przyczepiłem  jednym końcem sprężynkę metalową na metalowy trzpień końcówki linki zmiany biegów,  a drugi koniec sprężynki zaczepiłem powyżej uszkodzonego/naprawionego elementu aby stale lekko ciągnął całość do góry. I po problemie. Koszt naprawy prawie zerowy. Jak zrobię zdjęcie to wstawię.

IMG20240311192045.jpg

IMG20240311192101.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności